Osprzęt do narzędzi wielofunkcyjnych


Dzień dobry obecny tekst będzie dotyczył zastosowania i rodzajów osprzętu do urządzeń wielofunkcyjnych.

Na rynku pojawia się coraz więcej modeli narzędzi wielofunkcyjnych. Postanowiłem i ja opisać do czego mogą się przydać i czy powinno się mieć takie coś w swoim warsztacie.
Sama określenie narzędzie wielofunkcyjne jest nieco mylące, bo nie możemy za jego pomocą wiercić, wkręcać śrub, szlifować itd. Bardziej adekwatne określenie to elektronarzędzie podcinające, lub może podcinak. W tym zakresie (jako podcinak)jest wielozadaniowy wszystko zależy od osprzętu, ale o tym później.

Istotną sprawą jest jego wydajności, która jest licha albo bardzo słaba i nie ma tu znaczenia jaka marka i ile kosztuje. Wynika to z ruchu oscylacyjnego narzędzia ( nie obrotowego !!). Oscylacja o dużej częstotliwości waha się w przedziale do 15-21 tysięcy na minutę przy szerokości oscylacji rzędu 5-7 milimetów. Jest to mało w przypadku cięcia, wióry czy urobek nie jest usuwany siłą odśrodkową, jak to ma miejsce np. w pilarkach czy szlifierkach kątowych. Powoduje to zamulanie obszaru cięcia i zwalnia pracę. Dalej rejon cięcia pokrywa się prawie w 100% z zasięgiem roboczym narzędzia tnącego, wpływa to na duże nagrzewanie i zużycie. Kolejna sprawa to kształt ostrzy, które muszą pracować w dwóch kierunkach ( posuwisto zwrotnych - i oba są robocze, nie ma ruchu jałowego) i nie mogą być agresywne, czyli kąt przyłożenia jest zawsze mniejszy od zera. Powoduje to spadek wydajności, wydłużeniem czasu cięcia, prędkim zużywaniem się ostrzy ( nie dotyczy ostrzy z węglika spiekanego do ceramiki).

To tyle o wadach, czemu więc urządzenia wielofunkcyjne cieszą się tak dużym zainteresowaniem?
Powód jest banalny, wypełniają lukę w pracach remontowo naprawczych, są w stanie zrobić pracę, którą nie mogły zrobić inne maszyny. Dalej, są to niesłychanie czyste, podczas pracy narzędzia, dlatego znakomicie spisują się w pracach remontowych, w pomieszczeniach mieszkalnych. Bo bodajże każdy właściciel, czy właścicielka nie są szczęśliwi jak po przeprowadzonym remoncie trzeba wszystko odkurzać i sprzątać. Wynika to z tego, że wykonując ruch obrotowy elektronarzędzia typu szlifierki, wyrzucają urobek z wielką prędkością w powietrze, niekiedy nie da się nawet oddychać w takich pomieszczeniach i trzeba używać maski przeciwpyłowych. W przypadku narzędzi wielofunkcyjnych nie ma tego problemu, ruch oscylacyjny minimalizuje powstawanie znacznego zapylenia w miejscu pracy. Wcześniej pisałem, że jest to wadą ale widzicie, że jest też to zaletą.

Kolejną zaletą jest sam kształt narzędzia pozwalający na dojście do wszelkich niedostępnych miejsc. Głowica na której mocuje się urządzenia i wcięcia na osprzęcie pozwala na przymocowanie ich pod dowolnym katem.
Największą jednak zaletą jest szeroki wybór osprzętu. I fakt, że niezależne z jakiej firmy go kupimy będzie pasował do nasej maszyny ( nie dotyczy GOP Boscha z 2 - 4 wcięciami).

Osprzęt do narzędzi wielofunkcyjnych do cięcia drewna:
Brzeszczoty do cięcia drewna. Stosowane do podcinania listew drewnianych blisko podłogi lub zlokalizowanych w narożnikach, wcinania się w panele podłogowe i innych trudno osiągalnych miejscach.
Wąskie brzeszczoty do podcinania przeróżnej szerokości. Idealnie nadają się do wycinania nieregularnych, prostokątnych, kwadratowych otworów w płytach drewnianych i drewnopochodnych. Przykładem może być wycięcie otworu na przewody w plecach półki na RTV wykonanej z płyty wiórowej.
Brzeszczoty segmentowe z wcięciami do cięcia wgłębnego i prostoliniowego w laminowanej płycie lub twardym drewnie np. do wbudowania kratek wentylacyjnych. Wycinanie wyżłobień w elementach mebli np. aby umożliwić dostęp do zaworu. Do usuwania drewnianych elementów montażowych,np. kołki, czopy z twardego drewna, które należy przyciąć i wyrównać z powierzchnią. https://domtechniczny24.pl/osprzet-do-narzedzi-wielofunkcyjnych-graphite.html

Wycinanie miękkich fug z silikonu, akrylu czy usuwanie miękkich uszczelek. Mieliście kiedyś z tym problem? Prawdopodobnie nie ma nic koszmarnego niż usuwanie starego silikonu nożem do tapet a i tak nigdy nie da się go w całości usunąć, bo albo się złamie nóż albo uszkodzimy powierzchnię. Teraz mamy możliwość wykorzystać do tego celu specjalny dwustronny nóż AIZ 28 SC, na razie robi go tylko Bosch.
Nóż do przycinania miękkich materiałów. Można nim bez kłopotu ciąć wykładziny podłogowe z linoleum, wykładziny dywanowe, ciąć maty gumowe, płyty gumowe na uszczelki i podkładki, maty schodowe, materiały antywibracyjne i głuszące z filcu i tkanin miękkich.
I analogiczny nóż a ściśle mówiąc szpachelka do usuwania starej farby z gładkich powierzchni. i wszystkich innych prac gdzie wykorzystywaliśmy szpachelkę jako skrobaczkę.

Osprzęt do narzędzi wielofunkcyjnych do cięcia metalu.
Tak sąrównież brzeszczoty do cięcia metali.
Brzeszczoty do cięcia wgłębnego w metalach, cięcia hartowanych śrub i gwoździ, cięcia stali INOX - to głównie markowe Boscha.
Brzeszczoty do cięcia cienkościennych profili metalowych i elementów z metali kolorowych. Cięcie listew aluminiowych wykończeniowych.

Brzeszczoty do materiałów wykonanych z włókien szklanych. Te ostatnie znajdują zastosowanie w cięciach remontowych łodzi, kadłubów, zbiorników i korpusów maszyn wykonanych z żywic epoksydowych i poliestrowych.

Brzeszczoty do plastików do wcinania i cięcia. Wszystkie rurki PCV używane w pracach instalacyjnych, prace naprawcze i montażowe w rurach kanalizacyjnych i innych, elementy plastikowe w stolarce okiennej i drzwiowej.

Przystawki szlifierskie do papierów ściernych na rzep i do włóknin ściernych. Tym osprzętem wykonamy wszelkie prace czyszczące niedostępnych miejsc, przypalonych zbiorników, prace przygotowawcze pod lakierowanie, satynowanie powierzchni zabrudzonych.

Osprzęt do narzędzi wielofunkcyjnych do cięcia ceramiki.

Tu przede wszystkim zwrócę uwagę na znakomite wręcz rozwiązanie: Częstokroć w domu stajemy przed dylematem jak usunąć stare fugi? Tarcza z napylonym grubym ziarnem z węglika wolframu i urządzenie wielofunkcyjne doskonale się do tego nadaje. Dojdziemy nim wszędzie, nawet pod ubikacją, nie nakurzymy w toalecie i szybko i efektywnie usuniemy fugi.
Brzeszczoty do cięcia i wcinania się w płytki ścienne i inne elementy ceramiczne.
Brzeszczoty z węglikiem do usuwania zaprawy lub kleju z płytek ceramicznych, np. przy wymianie uszkodzonych płytek.
Brzeszczoty z nasypem diamentowym do suchego przecinania płytek ceramicznych.

Jeszcze parę słów o mocowaniu, pisałem że jest ono jednakowe dla wszystkich. Na poczatku tak było. Należy przy zakupie zwrócić uwagę na zarys i ilość wcięć oraz rozmieszczenie. Bo np. Bosch wprowadził z 2 i 4 wcięciami.

Powyższa liczba osprzętu mówi sama za siebie. Narzędziem wielofunkcyjnym - niezależnie jakiej jakości i marki uczynimy bardzo dużo, pod warunkiem, że będziemy dysponowali adekwatnym osprzętem. Warto przy zakupie wyposażyć się w różne rodzaje, zrobić sobie zestaw i włożyć na czarną godzinę do pojemnika.

W tym miejscu jednak, żeby być uczciwym muszę napisać o kosztach osprzętu. Jest on niesamowicie drogi w porównaniu z innymi narzędziami wykorzystywanymi do podobnych prac. I tu posłużę się przykładem:
Jeżeli chcemy odciąć pręt gwintowany M12, to możemy użyć zwykłej oprawki i brzeszczot do metalu 300 mm za 1 złotówkę lub brzeszczot bimetalowy za 5 zł i bez kłopotu przetniemy pręt. Z tym, że brzeszczotem tradycyjnym możemy np: zrobić 10 cięć a brzeszczotem bimetalowym 100 cięć. Możemy też wziąć tarczę do metalu 125*1*22,2 mm na szlifierkę kątowa za 3zł i zrobimy błyskawicznie np 40 cięć.
Jeżeli spróbujemy używając narzędzia wielofunkcyjnego przeciąć pręt gwintowany M12 brzeszczotem do metalu:
- Graphite za 28 zł ( zrobimy może 2-5 cięć) czas cięcia wieczność.
- Bosch Bimetal za 85 zł ( zrobimy 10-20 cięć) okres nieco krótszy niż Graphite ale nadal długi.
Powyższe informacje obrazują nam koszt cięcia metalu, analogicznie jest z innymi materiałami. Dlaczego, pomimo tego majsterkowicze chwalą sobie wielofunkcyjne narzędzia?
Wcześniej o tym pisałem, co jeżeli będzie trzeba przeciąć wystający pręt gwintowany M12 zraz przy ścianie, który znajduje się 2 cm od narożnika okna z PCV ? Brzeszczotem nie podejdziemy, a szlifierką zniszczymy okno PCV i uszkodzimy ścianę! Wyjściem jest urządzenie wielofunkcyjne, drogie ale jedyne. Wykonamy czyste bezproblemowe ciecie. Mam nadzieję że podany przykład jest wystarczający.

W sklepach jest wiele różnych urządzeń wielofunkcyjnych, różnią się od siebie ceną, mocą, systemem mocowania narzędzi, jakością. Postaram się w niedługim czasie opisać większość z nich.

Na koniec streszczenie, czym są urządzenia wielofunkcyjne i co możemy nimi zrobić.

1. Narzędzie wielofunkcyjne pozwala wykonać szereg prac: szlifowanie, wycinanie, przecinanie, skrobanie, usuwanie fug, wymiana płytek, cięcie wykładziny, gumy i inne.

2. Bogaty osprzęt pasuje prawie do wszystkich elektronarzędzi, niezależnie jakiej firmy: Graphite, Bosch, Makita, Verto, Parkside, Metabo.

3. System mocowania narzędzi jest uniwersalny i pozwala na mocowanie osprzętu różnych producentów.

To tyle pozdrawiam.

Eksploatacja i przechowywanie węży technicznych

Witam
Warunki eksploatacyjne i użytkowe węży ssawno tłoczących.
Planując nabycie węża do sprężonego powietrza, oleju, piaskarki czy innego, winnyście sobie odpowiedzieć na parę pytań. Planowanie zapewni nam uniknięcie wypadku, czy niewłaściwej pracy maszyny czy procesu technologicznego.

Najistotniejsze pytania to:

Co planujemy tłoczyć lub ssać (substancja, która płynie przewodem).
Jaka powinna być średnica węża, jeśli wymagana również średnica zewnętrzna.
Czy znana jest temperatura pracy (temperatura płyącej substancji i temperatura otoczenia).
Intensywność nasłonecznienia, czynniki chemiczne występujące w otoczeniu (stałe i okresowe).
Czy istnieje ryzyko nadmiernego załamania węża, zmieniającego parametry wytrzymałościowe i wartości przesyłowe medium.
Czy istnieje ryzyko pojawienia się ładunków elektrycznych podczas przesyłania substancji.
Planowana długość węża.
Oraz wszelakie inne czynniki mogące mieć wpływ na pracę i bezpieczeństwo: takie jak okoliczności eksploatacyjne, drgania, odkształcenia przewodu w trakcie pracy ( zwłaszcza w przypadku przecinania przez wąż węzłów i lini komunikacyjnych - ruch pieszy, samochody, wózki widłowe i inne).
Sposób mocowania końcówek (zacisk, opaska) i rodzaje używanych złączy i szybkozłączy.
Planowana mobilność zestawu (połączenie stacjonarne, połączenie klucza pneumatycznego, pistoletu do malowania czy pompowania, piaskarki lub maszyny stacjonarnej)

OGÓLNE WYTYCZNE DOTYCZĄCE KORZYSTANIA Z WĘŻY SSAWNO TŁOCZĄCZYCH

Właściwy wybór węża to wybór towaru spełniającego wymagania techniczne istniejące przy konkretnej instalacji lub urządzeniu, zapewniający bezpieczną i bezawaryjną pracę. Będzie to miało, jak we wszystkich narzędziach i instalacjiach wpływ na końcową cenę i jakość.

Czym jest promień gięcia, jak osłabia wąż i jak go wyznaczyć.

Pamiętać należy, że przy nieodpowiednim zagięciu węża występują w nim niepożądane zjawiska. W punkcie zgięcia, po stronie zewnetrznej wąż jest rozciągany a w przeciwległej ściskany. Wywołuje to procentowe osłabienie węża i może spowodować jego uszkodzenie. Następnym niepotrzebnym zjawiskiem jest zakłócenie transferu mediumsubstancji. W przypadku substancji o właściwościach ściernych prowadzi to do stopnowego wycierania wewnętrznej części węża.
Jeżeli właściwa strona katalogowa nie określa, należy przyjąć następującą regułę:

Węże wytłaczane gładkie - 7,5 x średnica wewnętrzna
Węże ze wzmocnieniem poliamidowym do fi 50mm z odciskiem tkaniny – 6x średnica wewnętrzna
Węże ssawno-tłoczne – 6 x średnica wewnętrzna

Minimalna długość węża do utworzenia gięcia L min:

Lmin = ?/360° x 2?R

gdzie:
? - kąt gięcia
R - przewidziany promień gięcia

Przykład: chcąc utworzyć gięcie 90° przy promieniu gięcia R=200 (mm)
90/360 x 2
'l`123567890- ależy użyć węża o minimalnej długości 314 (mm)

Montaż węża na szybkozłączkach, złączkach i krućcach. https://domtechniczny24.pl/armatura-pneumatyczna.html
Należy zwrócić uwagę na to, aby krawędzie szybkozłączek nie były ostre, aby nie doprowadzać do przecinania warstwy wewnętrznej węża (dotyczy zarówno obejm, opasek jak i zakuć).

Węże techniczne produkowane w odcinkach, na ogół posiadają na końcach tzw kołnierze (odcinki bez spirali wewnętrznej), ułatwiające zamocowanie końcówek.
W wężach tych należy zamocować końcówki tak, aby króciec zachodził min. 1cm na część spiralną węża. Jeżeli węże techniczne są cięte z metra problem ten nie występuje.

Warunki eksploatacyjne i użytkowe węzy ssawno tłoczących.

Podczas użytkowania węży i przewodów należy przestrzegać następujących zasad:
- stosować ciśnienia robocze nieprzekraczające dozwolone, zapisane na boku węży.
- należy węże wpychać a nie wkręcać, zminimalizuje to skręt przewodu po zamocowaniu. Jeżeli wąż nachodzi ciężko na kruciec, można go trochę podgrzać lub wkręcać o taki sam kąt w prawo i lewo.
- należy chronić przed wpływem czynników zewnętrznych (np. należy zaprojektować koryta do przejeżdżania nad wężami), węży nie powinno się przesuwać po ostrych krawędziach;
- po użyciu należy je składować w odpowiednim miejscu;
- cyklicznie sprawdzać stan techniczny przewodów, osłabione węże należy wycofać z użytku i zniszczyć, opcjonalnie wstawić nowy odcinek.

Przewody należy przechowywać
- zwinięte w kręgi położone na drewnianych podestach w stosach o wysokości nie przekraczającej 0,5-1 metra.
- powieszone na odpowiednich uchwytach zabezpieczających węże przed zgniataniem.
- w temperaturze od +5oC do +25oC i nieznacznej wilgotności (należy zwracać uwagę, aby nie następowała kondensacja pary wodnej na powierzchniach węży gumowych).
- w pomieszczeniach pozbawionych oparów kwasów, zasad,i rozpuszczalników organicznych, jak również olejów i smarów oraz paliw płynnych.
- promienie UV i silne światło elektryczne wpływa szkodliwie na gumęi PCV. Z tego względu w pomieszczeniach magazynowych, szyby powinny być zasłonięte.

To tyle pozdrawiam

Obciąganie ściernic, to inaczej nadanie ściernicy należytego, użytkowego obrysu i przywrócenie jej właściwości skrawających. Czyli potocznie mówiąc wyrównanie i naostrzenie. Mamy, więc dwie operacje:
W przypadku koksu możemy jedynie wyrównać ściernicę,
Przeciwnie zaś obciągacze diamentowe to urządzenie dwa w jednym.
Pierwszą operację można przeprowadzić za pomocą osełki sporządzonej z nadzwyczaj grubego ziarna 98C. Taka osełka zwana potocznie koksem do obciągania ściernic, ma za zadanie wygładzić powierzchnię ściernicy. Koks nie ostrzy ściernic, a to z tego prostego powodu, że równając powierzchnię kruszy ziarna i je tępi. Powierzchnia ściernicy po użyciu koksu jest gładka bez widocznych ostrych ziaren na powierzchni. Taką ściernicę trzeba by było naostrzyć. Można poczekać i standardowo ją używać, będzie wtedy trochę wolno szło i materiał ostrzony będzie się prędzej nagrzewał. Ogólnie można powiedzieć, że ściernice po użyciu koksu słabo biorą. Czym naostrzyć? Próbowałem kiedyć nader ścierliwych materialów ale nie zabardzo się to udało.
Drugi sposób dotyczy obciągaczy diamentowych lub borazonowych. Tu sytuacja jest odmienna. Raz, że takie obciągacze w przypadu majsterkowiczów po wielokroć przewyższają cenę ściernicy, a czasami i szlifierki stołowej. Dwa, że winno się używać przyrząd do obciągania. Szczególnie przy obciągaczach z jednym diamentem. Z ręki jest nader trudno to zrobić, albo inaczej tak się nie robi. Obciągacze na ogół występują w postaci jednego ostrza, wielu ostrzy lub w postaci krążka. Zamocowane są na specjalnych instrumentach dobranych do rodzaju szlifierki i wielkości ściernicy. Obciąganie to nie ostrzenie - http://www.poradniknarzedziowy.pl/

Ostrzenie ściernicy tak jak pisałem poprzednio ma za zadanie przywrócić powierzchni roboczej właściwości skrawające, poprzez odsłonięcie ostrych ziaren, wyłupanie i wykruszenie przytępionych lub usunięcie spoiwa i tym samym odsłonięcie ostrych ziaren.

Koksy są w większości wypadków wykonane z 98C- Węglika krzemu czarnego zawierającego on 98% SiC a reszta to zanieczyszczenia.

Wszechstronne wiertarki stołowe Bernardo i Dedra Proste w obsłudze i co najważniejsze przystępne cenowo. Jak wszystkie prawie wiertarki stołowe i te mają napędy pasowe. Taki napęd ma dwie fundamentalne zalety pierwsza to oczywiście możliwość zmiany obrotów. Jest może uciążliwa bo za każdym razem trzeba otwierać osłonę i przekładać paski na inne koła pasowe. Ale dzięki temu, mamy zawsze wykorzystane 100% mocy silnika, nic nie znika w elektronicznych ukladach. Druga zaleta to brak stałego połączenia z silnikiem. Jak nam się coś zakleszczy, np. wiertło w metalu albo otwornica to pasek będzie się po prostu ślizgał po kołach i mamy super sprzęgło, prymitywne ale skuteczne.

Krótki opis wiertarek stołowych Brenardo a szczegółowe schematy na stronie http://schematy-elektronarzedzi.pl/  :

Do warsztatów, lżejszego przemysłu, majsterkowiczów.
Pasowa przekładnia zmiany prędkości 12 do wyboru, 3-położenia dźwigni posuwu pionowego wrzeciona.
Regulacja wysokości stołu wzdłuż listwy zębatej za pomocą korby, przechył blatu w zakresie 45°-0°-45°, z wykorzystaniem podziałki kątowej, ponadto możliwość odchylania stołu na boki.
Wrzeciono łożyskowane kulkowo.
Nastawianie głębokości wiercenia z wykorzystaniem podziałki.
Krzyż laserowy do dokładnego wyznaczania punktu wiercenia. Bardzo fajna opcja!
Osłona ochronna wiertła z mikrowyłącznikiem, o regulowanej wysokości usytuowania.
Sprzedawane w komplecie z 16 mm uchwytem wiertarskim, trzpieniem do uchwytu wiertarskiego, klinem do wybijania wiertła i kluczami trzpieniowymi sześciokątnymi, silnikiem o stałej prędkości i klasie szczelności IP 44, Co oznacza klasa IP przeczytać można Tutaj.
3-żyłowym kablem zasilającym, oraz wyłącznikiem zwalnianym przy zaniku napięcia.

Najmniejszy z rodziny akumulatorowych szlifierek Dremel 7700. Zaopatrzony w akumulator niklowo kadmowy o mocy 7,2V. Lekkie, dopracowane narzędzie znajdzie zastosowanie w pracach amatorskich i rzemieślniczych. Służy do grawerowania, czyszczenia i znaczenia z zastosowaniem małych frezów i narzędzi polerskich.

Miniszlifierka Dremel 8000 to bardzo wygodne i dopracowane pod każdym calem akumulatorowe mikronarzędzie. Posiada bezstopniową regulację prędkości z górnym bardzo wysokim zakresem 35000 obr/min. Dzięki zastosowaniu akumulatora litowo jonowego można nim wykonywać pracę stale bez konieczności cyklicznego doładowania. Ponad to akumulator można bez niebezpieczeństwa uszkodzenia doładowywać w dowolnym czasie. Polecany do zastosowań profesjonalnych i amatorskich. Więcej opisów na stronie http://sklepdremel.pl/

Kolejna mini szlifierka Dremel 8100. Co nieco mniejszy silnik niż model 8000, ale także litowo jonowy, z całą pulą korzyści. Szlifierka utrzymuje moc przez długi czas pomimo braku ładowania, akumulator można naładować w godzinę. Ponad to Dremel 8100 został zaopatrzony w nakrętkę EZ znacznie usprawniającą zakręcanie i odkręcanie narzędzi. I płynną regulację prędkości.

W największym stopniu rozbudowane elektronarzędzie akumulatorowe Dremel 8200. Potężny silnik o dużej sprawności, plus akumulator o dużej pojemności z zabezpieczeniem elektronicznym, pozwoli na niezwykle wydajną pracę. Cięcie znacznych grubości lub frezowanie zgrubne nie będzie już stanowiło problemu. Dremel 8200 posiada jedno godzinną ładowarkę, bardzo fajny przełącznik obrotów i samohamujący silnik.

Cześć
Jesień to taki czas gdzie mamy bardzo mało czasu. A to za sprawą naszych dzieci, które rozpoczynają nowy rok szkolny.
Aczkolwiek zawsze znajdujemy czas, aby zrobić tych kilkanaście litrów soku. Zacznę od aroni. Nie będę opisywał samego krzaku i właściwości zdrowotnych owoców aroni, o tym można sobie przeczytać w mądrych książkach.
Sok z Aroni
Owoce zrywamy na początku września, jeżeli jest suche lato to można zerwać pod koniec sierpnia. My zrywamy jak pojawiają się pierwsze uschnięte owoce, to jest znak, że trzeba rozpocząć zbiór. Po zerwaniu rzecz jasna płuczemy wszystko kilka razy i wrzucamy do garnka. Wlewamy wodę tak, aby nieco pokryła owoce i gotujemy. Samo gotowanie nie powinno trwać dłużej niż 15-20 minut. Jeszcze gorące owoce wyciskamy na prasie śrubowej. Taka prasa pozwala uzyskać sok niezapowietrzony i jest nad wyraz efektywna. To, co pozostaje po wyciśnięciu to placki lekko wilgotnych owoców.
Wyciśnięty sok mieszamy z cukrem, buraczanym w stosunku 1 litr soku - 1 kg cukru. Taką proporcję stosujemy od lat do różnych soków i nigdy się nie popsuły. Jeżeli chcemy sok wykorzystać powiedzmy w ciągu 2-3 tygodni to można dodać mniej cukru. Wtedy trzeba go przechowywać w lodówce, żeby nie fermentował.
Po rozpuszczeniu cukru przelewamy do słoików lub butelek i pasteryzujemy dwadzieścia minut. Tak zrobiony sok przechowujemy w ciemnym pomieszczeniu. Pomysł zaczerpnięty z bloga o zdrowym jedzeniu http://wedlinydomowerafala.blogspot.com/

Nóż od setek lat służy człowiekowi i stale mamy z nimi ten sam problem. Po jakimś czasie staje się nieostry i miast kroić to gniecie i miażdży, lub po prostu ślizga się po powierzchni krojonej. To prawda, nawet najdroższy nóż prędzej czy później się stępi. Kupując nóż musimy pamiętać o jego konserwacji, nie licząc mycia powinno się go regularnie ostrzyć. Lepiej często i delikatnie niż rzadko. Idealnie było by przed każdym użyciem kilkakrotnie przeciągnąć ostrze po ostrzałce.

Czas, więc na praktykę jak ostrzyć.

Pierwsza sprawa to, jaki nóż pragniemy naostrzyć i jaki jest pierwotny kąt ostrza.
Jeżeli nóż jest tani to nie ma, co kombinować kilka razy przejedziemy na ostrzałce i to wystarczy. Jeżeli nóż jest cenny to należy w trakcie ostrzenia zachować pierwotny kąt. Nie polecam samemu ostrzyć noży ceramicznych są niezwykle twarde i tylko ostrzałki diamentowe dają sobie radę.
Noże zależnie od zastosowania ostrzy się pod różnorakimi kątami. Jeżeli nóż potrzebny jest do krojenia miękkich rzeczy, jak owoce, można naostrzyć go pod niewielkim kątem 15-17 stopni. Jeżeli nóż ma być wielozadaniowy i dłużej utrzymać ostrość można ostrzyć pod większym kątem 23 stopni. Do ostrzenia noży używamy ostrzałkę ceramiczną, ostrzałki diamentowe lub tzw. gotowe komplety ostrzące. Ostrzałki ceramiczne mają najczęściej dwa gatunki ziarna jedno zgrubne drugie drobniejsze. Za to diamentowe to najczęściej kilka granulacji.
Pracę zaczynamy od grubego ziarna(150-200) a kończymy na drobnym(240-600). Noże ostrzymy pod identycznym kątem, względem płaszczyzny ostrzałki. Jeżeli nie mamy wprawy to można trzymać kciuk między kamieniem a grzbietem noża do prowadzenia jednakowego kąta. W trakcie ostrzenia należałoby wypłukiwać urobek, co jakiś czas płukać ostrzałkę w wodzie lub bezustannie ją polewać. Zabieg ten ma na celu wypłukanie urobku i powoduje, że ostrzałka sie nie zapycha.
Pamiętamy ostrzem stale w obu kierunkach, kierunkiem posuwisto zwrotnym i prostopadle do ostrza. Nie trzeba się obawiać przesuwania noża po ostrzałce pod włos.

Komplety ostrzące to gotowe rozwiązania dla bardziej zaawansowanych. Przed zakupem najlepiej obejrzeć jakiś film z instrukcją lub poczytać na forum knives. Naczelną zaletą takich kompletów jest gotowe, przemyślane rozwiązanie ostrzenia, wadą wysoka cena. Nie każdy wyda kilka stów na ostrzenie noża za parę dziesiąt złotych. Jeżeli mamy nóż za kilkaset to warto.
Jeżeli nie chcemy bawić się ostrzałkami płaskimi lub zestawami można skorzystać z ceramicznej ostrzałki krążkowej. Jest to tania, prosta wersja, i nadzwyczaj skuteczna. Przeciągamy kilkakrotnie nóż po krążkach w tył i przód. Ostrze noża nie jest, co prawda wypolerowane i szybciej będzie się nam zużywał, ale każdy laik lub pani domu (niemogąca doprosić się swego męża o naostrzenie) na pewno nie będzie biadać na tępe noże. Nie polecam ostrzałek krążkowych diamentowych lub stalowych. Te pierwsze frezują nóż a te drugie to nie wiem, co czynią, ale na pewno nie ostrzą w pełnym słowa znaczeniu. Take same zdanie ma autor w http://amarantus72.dudaone.com/blog

Na koniec dorzucę jeszcze dwie uwagi. Pierwsza to, aby pamiętać, żeby nie przetrzymywać noży luźno wepchniętych do szuflady lub zlewu. Często się zdarza, że ostrze w trakcie otwierania i zamykania szuflady uderza w inne sztućce i tępi się, poza tym to niebezpieczne i może pojawić się krew. I druga uwaga to krajać należy zawsze na miękkim podłożu, deska z drewna lub deski z tworzywa. Przestępstwem jest krojenie ostrym nożem na ceramicznym talerzu lub na stalowym półmisku.

Hej
Mamy obecnie mnóstwo różnych nowości, nie wiem czy to powiązane jest z kryzysem. Bo chodzi o to, że trzeba produkować nieprzerwanie coś nowego, żeby nie wypaść z obiegu. Na ogół firmy modernizują wygląd, albo jeden czy kilka parametrów i mamy nowy super funkcjonalny towar. To taki trend bo notoryczne zmiany to ruch w interesie i zysk. W takim wypadku kupujący jest zmuszony na doświadczalny wybór i jedynie sprawdzenie nowego produktu, może nam odpowiedzieć czy mamy do czynienia z nowinką techniczną czy tylko z metamorfozą nazwy i designu.
Ale wracam do tematu, Bosch wypuścił nowy produkt młoto wiertarka GBH 2-28 DFV. Niezależnie od zmiany nazwy i wyglądu, mamy nowe parametry, czyli: 850W co przekłada się na przyrost energii pojedynczego udaru. Czyli z 2,8J na 3,2J, czy to mało czy dużo zależy, do czego będziemy wykorzystywać, jeżeli do wiercenia pod ocieplenie wiertłami sds plus o średnicy 10mm to nie ma to większego znaczenia. Może z wyjątkiem tego, że urządzenie będzie mniej obciążone. Tymczasem jak w ręce złapie taką młotowiertarkę instalator i wsadzi wiertło sds plus dajmy na to 20 mm i długie na 500mm to już będzie wiedział, za co zapłacił. W takim przypadku taka moc i energia udaru są niezwykle przydatne.

Tekst z strony http://narzedziowy.cba.pl/
Oprócz tego młot GBH 2-28 DFV został wyposażony w sprzęgło przeciążeniowe, szczotkotrzymacz zmieniający obroty przy zachowaniu 100% mocy na lewych obrotach. I jeszcze uchwyt z redukcją wibracji. Czy to jest istotne może powiedzieć pracownik, który wierci całą dniówkę a później nie może utrzymać kubka z soczkiem, bo mu sie tak ręka trzęsie.
Cena jak można sie domyślać wyższa od modelu poprzedniego, ale tak to jest.

Cześć
Dziś o kostce do czyszczenia papieru ściernego, to znaczy jak wyczyścić pas bezkońcowy.
Nader często zdarza się w trakcie szlifowania taśmą bezkońcową, że papier się zamula. I nie ma tu znaczenia czy używamy szlifierki taśmowej ręcznej, popularnie nazywanej czołgiem, czy szlifierki stacjonarnej. Długość taśmy nie ma tu znaczenia. Podczas szlifowania drewna, nade wszystko tego z żywicą, czyli iglastego. Zalepiają się wówczas przestrzenie między ziarnami. Zawiązuje się taki spiek żywicy i pyłu, który nagrzewa ziarna, przez co stają się w wyższym stopniu podatne na stępienie. Oprócz znacznie spada efektywność szlifowania. W przypadku szlifowania stali skorodowanej, elementów stalowych z powierzchnią lakierniczą lub mokrych, czy wilgotnych detali, sytuacja jest analogiczna. Brud, olej, farba, woda miesza się z opiłkami metalu i zalepia płótno. Taśma bezkońcowa przestaje brać i błyskawicznie się nagrzewa. W przypadku obróbki metali taśmą bezkońcową dodatkowo nagrzewa się materiał a to może być bardzo niekorzystne. W takim wypadku najczęściej taśma bezkońcowa nadaje się tylko do wymiany lub jeżeli ziarna nie zostały przytępione można użyć kostki do czyszczenia papieru ściernego. Jest to kawał miękkiego tworzywa, który przyciskamy na pas bezkońcowy i powstaje nam taki glut, który zbiera brudy. Efekt jest więcej niż zadowalający.
Kostkę można trzymać zamkniętą szczelnie w worku, wtedy nie stwardnieje. Jak będzie twarda to trochę starci z swoich właściwości. Ja mam ją już około 1 roku i wciąż super działa.

Kosteczkę można kupiś w sklepie https://domtechniczny24.pl/kostka-do-czyszczenia-papieru-%C5%9Bciernego-quickwood.html

Hejka
Konkretna firma z Polski. Maszyny do płytek to podstawa dla glazurnika, w szczególności współcześnie, krajowi klienci są nadzwyczaj wymagający, czasem do przesady. A być może powinienem napisać w znaczącej ilości do przesady, patrzą na płytki pod kątem grafiki komputerowej. Kiedy coś nie gra o milimetr to od razu monstrualne halo i nie chcą wynagradzać, tak jakby zależało od tego ich byt i zdrowie. To nienormalne, ale cóż z klientami się nie debatuje, bo delikwent nasz pan. Kiedy glazurnik ma do położenia trochę kosztownej glazury, to znacząca sprawa, aby było całość równo pocięte.

Chińskie tanie maszynki do płytek w większości tną po łuku, i istnieje nadal dylemat z odległością kółka przy cięciu od płytki. Bez wątpienia jak się rurki ugną to energia docisku jest mniejsza i nóż się ślizga i nie tnie. Pomino tego, następująca sprawa to Chinole jak sprzedają kółko o wymiarze 16 mm to takie kółko pod żadnym pozorem nie ma pełnego rozmiaru. Może mieć 15mm z hakiem, i już brakuje 1 mm. Walmer sprzedaje kółka 16mm i one mają 16 mm współgrają do maszynek MGŁ, MGŁN i MG https://domtechniczny24.pl/r%C4%99czne-przecinarki-do-p%C5%82ytek.html

. Poza tym w maszynkach MGŁR gdzie można montować noże 8 mm, 10mm i 12mm, mamy opcja regulacji wysokości noża, tak jak przystało na rasowe maszynki do płytek. Tu nie odstają od takich marek jak Rubi czy Kaufmann Topline ( topline 630, topline 720, topline 920, topline 1250)
Następująca sprawa to prowadnice i uchylne gumowane podstawy, wszystko jak należy, a i jeszcze te wzmocnienia poniżej linią cięcia, tak jak w profesjonalnych to sztywny profil, a nie dziadostwo wytłoczenie z blachy.
Prowadnice w droższych wzorach, (ale nie drogich) są na łożyskach, podstawy z grubej blachy metalowej, zresztą czuć to przy masie maszynek, są ciężkie jak cholera. Takie krajowe gniotsa nie łamiotsa.
Większość rodaków utyskuje na recesję, ale jak ten recesję ( nienaturalny, ale to kwestia na wiele godzin ) pokonać w kraju jak nie wspieramy rodzimych spółek?

Szczyptę patriotyzmu rodacy. Powiedzenie dobre…bo…z.ukochanej-polski funkcjonuje jak coś jest w rzeczy samej wyborne, a maszynki do płytek Walmer są takie.

Problem z płytkami gresowymi na ścianie

Witka
Teraz cokolwiek o takiej banalnej rzeczy jak zawieszenie półki – tak to można pewnie określić w kabinie prysznicowej. Małżonka zamyśliła wymienić starą zardzewiałą na nową niby nierdzewną, ale coś mi się wydaje, że za taką małą cenę to jest widać produkcja nierdzewno podobny, czas pokaże. Bez znaczenia generalnie przygotowałem się jak zawsze profesjonalnie do takiej operacji, czyli gąsior piwa raciborskiego, wykrywacz przewodów, wkrętarka i wiertło do wiercenia bez udaru. Zaznaczyłem poziomicą pion, przewodów pod płytkami nie było i zaczynam wiercić, a tu niespodzianka. Wiertełko ślizga się jak ja w ostatnim czasie na lodowisku. Przypomniałem sobie, że szare płytki na ścianie były chyba gresowe, jak bym wiercił 50 cm dalej to tam są zwykłe szkliwione. No i co teraz? Udaru nie włączę, bo płytki popękają, a i tak niewiadomo czy by się udało przecież taki gres to strasznie twardy. Z tej przyczyny powiedziałem sobie, że już przenigdy nie dam się przekonać na gres w łazience. To jest bez sensu, mrozoodporne płytki na ścianę, i jeszcze o twardości takiej, że jak bym je dał na podłogę to się nie zetrą przez 1000 lat. Tylko szkliwione do wnętrz, no chyba, że kwestia koloru.. No dobra, ale problem pozostaje, jedyne wyjście to wiertła diamentowe.

Są dwa typy: takie z nasypem diamentowym np.: wiertła diamentowe do gresu Graphite, lub dużo droższe z segmentem diamentowym dopasowane do adaptera, który podaje wodę, np.: wiertła do gresu Rubi. Woda w Rubi jest podawana pod ciśnieniem wężykiem i przez środek wiertła, ochładza i wypłukuje urobek. Pierwsze Graphite z nasypem wiercą w gresie circa 10 - 11 otworów, a te Rubi to setki. Mnie potrzeba wywiercić tylko 4 no i może jeszcze później kilka. Więc wziąłem Graphite 8mm. Takie wiertło powinno pracować na mokro i z prędkością nie większą niż 200-400 obrotów na minutę.

 Więc do wiercenia tylko wkrętarka akumulatorowa. Jak się wierci w podłodze to nie kłopot, bo wystarczy z plasteliny ulepić taki wał i wlać tam niewiele wody, gorzej jak to jest ściana, wtedy albo adapter do otwornic, albo wężykiem z kranu polewać, trochę się nabrudzi. Czynność trwała całkiem długo, bo taki otwór to się robi z kilka minut, ja się nie spieszyłem, grunt, że wyszło. I jeszcze nieco o technice, zaczynamy wiercić pod kątem – wcinamy się najpierw jedną stroną a potem zagłębiamy wiertło w całości pod kątem 90 stopni. I gotowe, półka utwierdzona, kabina uprzątnięta, piwo wypite, można zażywać ablucji.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zgodę na udostępnienie posta autorowi strony - http://blacharadzi.doodlekit.com/

Jaką wiertarkę wybrać do domu a jaka do firmy

Hejka
Najważniejszym elektronarzędziem w warsztacie jest ręczna wiertarka. Przygotowując się do zakupu winnyśmy odpowiedzieć sobie na zapytanie, do czego będziemy to narzędzie wykorzystywać i jak często. Znaczącym kryterium jest również cena. Przeważnie utarło się, że wiertarki ręczne dzieli sie na profesjonalne i hobbystyczne, jest to trafny podział, ale nie do końca adekwatny. No, bo co to oznacza profesjonalne, czy takie, na których jest zapisane Professional, albo inne angielskie ładnie dźwięczące słowo?
Ja sugeruję państwu podział na markowe ( Bosch, Makita ), chińskie dobrej jakości i chińskie standardowej jakości. Mało który sprzedawca jest taki otwarty jak ja, ale nie o to chodzi, bo czy np. chińska maszyna zrobiona w fabryce Boscha to jest chińska czy może nie?. Chińczycy współcześnie szokują świat jakością, bo proszę pamiętać, że jakość to technologia i cena, a nie kraj pochodzenia.

Przed zakupem odpowiadamy sobie na pytanie, do czego będziemy wykorzystywać wiertarkę?

Prace amatorskie to takie gdzie nie mamy ściśle określonego celu, przeznaczenia dla wiertarki. Czasem trochę otworów w ścianie, może kilka w metalu i drewnie, a po czym leży miesiąc i wyczekuje na swój czas. Albo jest robota, jakiś mały remoncik i odkładamy ją na pół roku, to jest użycie amatorskie. Ilość roboczogodzin takiej wiertarki jest mała i w związku z tym, jakość i żywotność jest najniższa.

Hobbysta to człowiek, który tak jak kobieta ubustwia malować się, on lubi coś fabrykować w wolnych chwilach, czasami dużo czasami mało, ale regularnie.

Profesjonalista bardzo intensywnie eksploatuje narzędzie, swego rodzaju zarzynacz sprzętu, chce żeby narzędzie było wieczne, żeby nie trzeba było nic przy nim robić ( prace konserwacyjne i serwisowe) a najodpowiedniej jak by samo pracowało 24 godziny na dobę.

Tego rodzaju prosty podział sam pokazuje, jakie atrybuty wytrzymałościowe i jakościowe mogą mieć wiertarki. Jak wybitnie to zależy od przeznaczenia. Nie znaczy to jednak, że majsterkowicz czy hobbysta poczyni nietrafnie jak kupi se narzędzie z wyższej półki. Wręcz przeciwnie, profesjonalne elektronarzędzia są bardziej niezawodne, mają lepsze parametry pracy. Ale na nieszczęście także wysoką cenę i ten fakt nas limituje, ale taka zasada: jak mamy kasę to nie oszczędzać im lepsze urządzenie tym bardziej wygodna praca.

A więc trochę o parametrach wiertarek.
MOC, ale użytkownicy lubią to coś, pierwsze pytanie to ile ma mocy? A jak np. do takiej wiertarki 500 W podłączymy 5 żarówek 100W to już mamy 1000W mocy. Jest to cecha bardzo istotny aczkolwiek pamiętajmy, że tani sprzęt nagminnie ma podane parametry z kosmosu i niekoniecznie musimy na takich opisach polegać. Firmy Bosch i Makita nie robią takich rzeczy tam moc odzwierciedla to, co może taka wiertarka.
Moc wiertarki jest kluczowa przy wierceniu otworów o znacznych średnicach w drewnie, metalu czy betonie. Wiertarki dla majsterkowiczów zaczynają się od 500W i kończą na 750W. Tymczasem profesjonalne zaczynają od 300W i kończą na 1050W ( Makita HP2050 ). Małe moce to dodatkowo mała masa wiertarki, jeżeli potrzeba robić otwory o średnicy 2 mm w tysiącach codziennie to waga narzędzia ma kolosalne znaczenie, co dokładnie opisuje - https://domtechniczny24.wordpress.com/

Z mocą łączy się przekładnia biegów. Jeśli wiertarka ma 2 biegi to na pierwszym ma niskie obroty, ale wielką moc, można ją wobec tego używać do wiercenia dużych otworów, mieszania kleju, itd. Wiertarki dla amatorów najczęściej nie mają przekładni 2 biegowej, bo jest to zbędne, podnosi koszty narzędzia.

Moc wyznacza również maksymalne średnice wiercenia. Przytaczane są oddzielnie dla metalu, drewna i betonu. Nie przystoi się jednak do końca sugerować tym, co jest napisane. Bo nawet najlepsza wiertarka, jeżeli ma podane maksymalne 13mm wiercenie w metalu i będziemy wiercić tylko 13ką to szybko rozwalimy taki sprzęt. Maksyma jest taka: maksymalne średnice tylko sporadycznie, zawsze najodpowiedniej zachować margines bezpieczeństwa i wiercić poniżej dopuszczalnych.

Udar, to inaczej ruch posuwisto-zwrotny wiertła, używany do wiercenia przepustów w betonie, cegle i kamieniu. Surowce mineralne nie da się skrawać, da się tylko kuć i taką funkcję wykonuje wiertło do kamienia, jest zaostrzone jak grot, kuje i usuwa urobek. Pomnij amatorze, nie włąnczaj udaru do drewna i metalu!!. Pamiętam jak swego czasu sprzedałem dobre wiertło do metalu Baildon 12mm i po jakimś czasie chłopisko przychodzi i ukazuje zupełnie zaokrąglone wiertło i mówi, że to jakaś Chińszczyzna i nawet z udarem w stali nie wierci!!!! Nie da rady udar tylko do surowców mineralnych. Udar może być mechaniczny i pneumatyczny. Ten pierwszy polega na zastosowaniu dwóch zębatek, które przy dociśnięciu wiertła poczynają zazębiać sie i wiertło podskakuje, taki udar jest słabszy i zależy od naszego docisku. Można nim wykonać otwory z rzadka nie seryjnie, w związku z tym używany jest w wiertarkach amatorskich, aczkolwiek profesjonalne wiertarki Makita HP też go mają. Następny udar to pneumatyczny ( młotki Bosch GBH, Makita HR ), tutaj w wiertło SDS plus lub MAX naparza kowadełko wprawiane w ruch przez poduszkę powietrzną. To tak w skrócie. Takim udarem robi sie rewelacyjnie, nie jest wskazane nadmiernie mocne dociskanie, bo możemy zdusić udar. Wiertarki z udarem pneumatycznym stosuje się tylko do wiercenia w materiałach mineralnych, nie nadają się do metalu i drewna (tylko sporadycznie). A i jeszcze młotowiertarki maja opcję wyłączenia obrotów i pracy tylko na udarze, stosowaną do lekkiego podkuwania SDS Plu lub wyburzania ścian - SDS MAX!

Dalej trzeba wspomnieć o regulacji obrotów i zmianie kierunku obrotów. Jest to teraz standard, spotykany w wszystkich wiertarkach amatorskich i dużej mierze w profesjonalnych. Regulację obrotów uzyskuje się podając mniejszy prąd, i tutaj UWAGA! niezwykle istotna sprawa: im mniejsze obroty tym mniejsza moc, proszę nie myśleć, że jak damy 400 Obr/min w wiertarce 500W to będziemy mogli se wkręcać śruby, nic podobnego. W takim przypadku możemy mieć 100W i znaczne prądy na wirniku, jeżeli taka wiertarka będzie długo tak pracować to spalimy wirnik!! Druga sprawa to zmiana obrotów, tutaj są dwa techniki, elektroniczny - standard i na szczotko trzymaczach - profesjonalne. Jeżeli zmienimy na szotko trzymaczach to zazwyczaj mamy 100% mocy, tymczasem elektronicznie znacznie mniej na lewych obrotach.

Dalej uchwyt wiertarski:
Kluczykowy, jak wiadomo najmniej zawodny i uniwersalny do stali i betonu. Samozaciskowy, przede wszystkim do stali i drewna, a w profesjonalnych modelach także do betonu, tylko trzeba pamiętać, że jak wiercimy w suficie i urobek leci nam na głowę to także część wpada do uchwytu i czasami oznacza jego koniec. Można wtedy zastosować gumowe kielichy do wiercenia w sufitach.
Nie będę się rozpisywał o blokadzie obrotów i ustawianiu maksymalnych obrotów, bo to teraz norma.
Markowe wiertarki Bosch i Makita mają coraz częściej zabezpieczenia elektroniczne i mechaniczne przed przeciążeniem, co prawda płaci się za to więcej, ale niekiedy warto. Polega ono na pomiarze prądu lub temp. wirnika i jeżeli parametry są przewyższone to następuje odłączenie zasilania.
Niesłychanie ważką sprawą niezwiązaną bezpośrednio z elektronarzędziem jest gwarancja. Dla amatora i profesjonalisty to istotna sprawa, warto popytać. My mamy elektronarzędzia firm, które nie boją sie odpowiedzialności i dbają o dobrą, jakość serwisu, ma na myśli Boscha i Makitę, choć DWT nie jest gorsze.
To na razie tyle, jak znajdę czas napiszę trochę o osprzęcie, do wiertarki bez niego są bezużyteczne.

Na ile mogą nam zaszkodzić dezodoranty

Dezodoranty szkodzą, czy nie?
Nie używam tego wynalazku, i co capię, może nie pachnę tak intensywnie i to wsio. Ale zadajcie sobie pytanie, z jakiego powodu człek śmierdzi pod pachami, z jakiej przyczyny male dzieci nie śmierdzą? No chyba, że zrobią, k…ę ale to inna historia. Pierwsza rzecz to, co to jest pot? Jaką funkcję spełnia w naszym organizmie przez miliony lat tworzony przez ewolucję i po co natura zaopatrzyła nas w taki mechanizm? Oprócz dostosowywania ciepłoty ciała, z potem wydalamy toksyny, kwas mlekowy, nadmiar sodu, mocznik. To tak w ogólności. Czyli pocenie się jest jednym z sposobów organizmu na czyszczenie. Nieprzyjemny zapach ma dwa podłoża, naczelny naturalny to rozkład potu przez bakterie, drugi nieprzyjemny zapach potu sam w sobie ( ogromna ilość toksyn i zakwaszony organizm).
A co sprawiają dezodoranty? Abstrahując od tego, że zawierają perfumy to mają jeszcze całą górę specyfików chemicznych, które wywołują zasklepienie porów potowych. Czyli takie korki, albo zakrętki. Wszystko, co organizm w przyrodzony sposób chce wydalić na zewnątrz pozostaje w środku. To tak jakby przy rozwolnieniu zatkać sobie odbyt i problem z głowy nic nie capi, fajnie nie? Jedynie jony srebra, lub srebro nanocząsteczkowe nie wydaje się być szkodliwe, i coraz to częściej pojawia się w dezodorantach i w innych produktach np: nanomax do łazienek https://domtechniczny24.pl/nanomax-do-czyszczenia-łazienek.html
Trucizny jednak nadal krążą w ustroju, temperatura ciała nie jest korygowana prawidłowo, nie mówiąc już o chemikaliach przenikających z dezodorantów do organizmu. Ostatnimi czasy przeczytałem o badaniach pani dr Philippa Darbre. Analizowała ona zawartość tkanek raka piersi, i okazało się, że zawierają one spore liczbie trujących środków konserwujących - parabenów, które wciąż powszechnie używane są w kosmetykach. Może to być jedno z realnych czynników zwiększających niebezpieczeństwo zachorowalności kobiet na raka piersi, macicy, i nawet raka skóry.
Wybór powinno się do nas, myć się, co dziennie kilka razy pod pachami (najlepiej wodą), zdrowo żywić albo wykorzystywać chemię i zaledwie ładnie pachnieć i posiadać białe i czarne koszulki bez plam.
Miłego dnia

Polska cyna do lutowania

Firma Cynel działa na polskim rynku od ponad 25 lat. Produkuje wysokiej, jakości spoiwa lutownicze.
Stosuje w tym celu najczystsze osiągalne surowce oraz wyjątkową na skalę światową procedurę wysokociśnieniowej obróbki stopów metali. Na uwagę zasługuje fakt, że technologia ta została opracowana w Polsce - w Polskiej Akademii Nauk - i jest z powodzeniem komercyjnie wykorzystywana przez polskie przedsiębiorstwo. Jest to wzorcowy przykład współpracy nauki i biznesu.
Jakość spoiw lutowniczych wielokrotnie została uznana i nagrodzona przez klientów.
Najbardziej popularne i znane spoiwa lutownicze to:
Spoiwo lutownicze S-Sn97Cu3 jest stopem wyprodukowanym w pierwszym wytopie cyny i miedzi wg. z PN EN 29453-24. Przeznaczony do lutowania w wyższych temperaturach, także przy lutowaniu płomieniowym instalacji miedzianych, oraz w tyglach lutowniczych.
Spoiwo lutownicze S-Sn99Cu1 to stop wyprodukowany w pierwszym wytopie cyny i miedzi zgodnie z PN EN 29453-24. Popularny lut miękki, przeznaczony, jako nisko kosztowy wymiennik dla spoiw cynowo ołowiowych.
Spoiwo lutownicze S-Sn60Pb40 wyprodukowane w pierwszym wytopie cyny i ołowiu zgodnie z normą PN EN 29453:2000, w ciągłym procesie odlewania bez dostępu powietrza, następnie wyciskany, co zapewnia likwidację występowania tlenków.
Spoiwo lutownicze S-Sn60Pb40 ma zastosowanie głównie w przemyśle elektronicznym, do produkcji standardowych urządzeń i podzespołów elektronicznych, elektrotechnice oraz do lutowania układów z pokryciami cynowymi, cynowo-ołowiowymi, kadmowymi, cynkowymi i srebrnymi.

Tekst ze strony - http://blog.domtechniczny24.pl/

W ofercie firmy Cynel znajduje się także szeroka i zróżnicowana gama topników wspomagających procesy lutowania w różnych środowiskach technologicznych. Należą:
Pasta Cynel-1 jest wytwarzana na bazie kalafonii z aktywatorami organicznymi. Zawiera aktywny topnik 1.1.2.C wg PN EN 29454. Bardzo dobrze nadaje się do lutowania nawierzchni cynowanych, miedzianych, mosiężnych, niklowanych, pobielania końcówek przewodów itp. W uzasadnionych przypadkach pozostałości pasty można usunąć terpentyną.
Topnik lutowniczy Cynel-Cu ma postać żelu, zawiera mieszaninę soli organicznych (wg PN EN 29454 oznaczenie 3.1.1).
Zastosowanie Topnika Cynel Cu. Topnik przeznaczony do stosowania przy lutowaniu miedzianych instalacji hydraulicznych. Zadaniem jego jest ochronić beztlenowo powierzchnię rury miedzianej i kształtki podczas ogrzewania do temperatury roboczej, aby zapewnić w ten sposób zwilżenie kształtki stopem lutowniczym. Topnik Cynel-Cu jest rozpuszczalny w wodzie, co upraszcza usuwanie pozostałości topnika po lutowaniu.
Sposób użycia Topnika Cynel CU
Powierzchnie rur i kształtek wyczyścić do czystego metalu niemetalicznym czyścikiem.
Po oczyszczeniu wytrzeć powstały pył.
Na oczyszczoną końcówkę rury nanieść delikatną powłokę topnika Cynel-Cu tak, aby pokrył całą przeznaczoną do lutowania powierzchnię.
Koniec rury wsadzić w kształtkę aż do oporu.
Rurę i kształtkę podgrzać równomiernie aż do uzyskania temperatury roboczej na całej żądanej powierzchni. Płomień palnika utrzymywać skośnie do rury w kierunku kształtki.
Resztki topnika przemyć wodą a wnętrze instalacji przed użyciem również przepłukać wodą.

Kłaniam się
Dzisiaj mi przypadła niesłychana fucha, czyli koszenie trawnika. Choć mam nieco inną opinie na temat ścinania trawy. Nie jest to do końca dobra sprawa, jeżeli chodzi o mikro środowisko naszych małych zielonych wysepek, a mianowicie nie pozwala do zakwitnięcia roślin. Ucierpią na tym owady, pszczoły, bąki i inne. Dalej powodujemy, że nasze trawniki zamieniają się w monogamiczne uprawy bez rozmaitości. Ginie przez to mnustwo roślin, ziół. Coraz to mniej jest prawdziwych przydomowych ogródków z ich dawną rozmaitością . Dobra, ale nie o tym miało być, miałem nabazgrać o koszeniu trawy a w istocie o wymianie kółek do kosiarki. Ale po kolei.


Paliwo było, olej również, więc odpaliłem kosiarkę i po kilku minutach pchania zrezygnowałem. Coś trudno szło, powodem były koła kosiarki, a w zasadzie to, co po nich zostało. Zdecydowałem je zastąpić nowymi, i tu zrobiłem rozeznanie, oryginalne nie wchodziły w grę, bo kosiarka nabyta gdzieś tam, więc wybrałem punkt sprzedaży z kółkami. Mieli dobre polskie koła do kosiarek z łożyskami albo bez. W sumie taka sama konstrukcja tyle, że te bez łożysk były ślizgowe. Wybrałem dwa większe koła na tylnią część z łożyskami i dwa mniejsze bez łożysk na część przednia kosiarki. I nabyłem jeszcze trzpienie do mocowania, bo stare były ogromnie pordzewiałe. Nasmarowałem przednie koła na tulejach smarem litowym ( bo taki akurat miałem w garażu). I nuże na trawnik. Szło cudownie, te nowe koła w kosiarce są lekko szersze i lepiej się jedzie, jestem zadowolony tylko zapomniałem sprawdzić czy są ostre noże, więc trawa była trochę porąbana. Objawia się to tym, że po kilku dobach robi się trochę żółtawa na wierzchu.


Po koszeniu wyczyściłem kosiarkę, naostrzyłem noże na ściernicy, bo parę razy przejechałem na kretowinę i skończone. A i ostrzyć wskazane jest ostrożnie na szlifierce stołowej, bo można przyjarać noże, chyba, że mamy szlifierkę na wodę wolnoobrotową. Jeżeli nie to trzeba, co pewien czas chłodzić nóż w wodzie. I można odpocząć, w sumie uwielbiam zapach dopiero co skoszonej trawy.

Jako nowość dodam temat :

Żyłka do kosy , pojawiły się ostatnio żyłki z rdzeniem i cała masa żyłek skręcanych i karbowanych. Warto popróbować bo dodatkowe krawędzie tnące mogą wiele.

Witam
Obróbka skrawaniem stali nierdzewnych zawsze przysparza wiele problemów. Stal INOX jest ciągliwa i podczas pracy lepi się do gwintowników, wierteł. Skutkuje to odsunięciem krawędzi skrawającej narzędzia od obrabianego przedmiotu, bardzo szybkie nagrzewanie, często słychać charakterystyczny pisk. Przegrzane narzedzie tępi się i nie nadaje do dalszej obróbki. Wyjściem z tego problemu są specjalne narzędzia do obróbki stali nierdzewnej: wiertła kobaltowe, narzynki do stali nierdzewnej, gwintowniki do stali nierdzewnej INOX, frezy INOX i inne. Oprócz tego konieczne jest stosowanie specjalnych dedykowanych płynów do wiercenia i gwintowania nierdzewki np. TEREBOR.
Miałem niedawno możliwość przekonania sie na własnej skórze, co to znaczy nacinanie gwintu na szpilce z nierdzewki zwykłą narzynką i narzynką do stali nierdzewnej z użyciem Tereboru. W pierwszym wypadku zwykła narzynka zrywała zwoje, bardzo ciężko szło i gwint wyglądał tragicznie. W niektórych miejscach był zerwany nawet na połowie obwodu. Po niepowodzeniu użyliśmy do stali nierdzewnych i olej Terebor. Efekt był zupełnie inny, pełny gładki gwint szybko i sprawnie nacięty. Błąd polegał jedynie na tym, że krzywo zaczęliśmy, ale to sprawa wprawy i przygotowania czoła pręta.
Analogicznie ma się sprawa z gwintownikami do stali INOX. Wykonane są ze stali HSSE i posiadają geometrię i powłoki umożliwiające obróbkę stali nierdzewnych. Gwintowniki ręczne i wysokowydajne stosuje sie w obróbce stali nierdzewnych austenitycznych, stali nierdzewnych ferrytyczno-austenitycznych (duplex).
Występuje kilka rodzajów gwintowników zależnie od przeznaczenia ręczne HSSE i HSSE z powłoką TIN, oraz wysokowydajne, przeznaczone do pracy na obrabiarkach konwencjonalnych i CNC.:
Poniżej kilka ich typów:
Ręczne HSSE
Do otworów nieprzelotowych < 2,5xD
Gwintownik INOX R40 HL
Cechy gwintownika:
Supergładka i odporna na ścieranie powłoka HL,
Rowki spiralne 40
Opuszczenie stożkowe średnicy zewnętrznej gwintu
Wzmocniona konstrukcja
Materiał HSSE
Nakrój C (2-3xP)
Wykonanie wg DIN-371; DIN-376; DIN-374

Gwintownik INOX R40 OX
Cechy gwintownika:
Azotopasywowane OX
Rowki spiralne 40
Opuszczenie stożkowe średnicy zewnętrznej gwintu
Wzmocniona konstrukcja
Materiał HSSE
Nakrój C (2-3xP)
Wykonanie wg DIN-371; DIN-376; DIN-374

Do otworów przelotowych < 3xD
Gwintownik INOX B HL
Cechy gwintownika:
Supergładka i odporna na ścieranie powłoka HL
Rowki proste ze skośną powierzchnią natarcia
Materiał HSSE
Nakrój B (4-5xP)
Wykonanie wg DIN-371; DIN-376; DIN-374

Gwintownik INOX B OX
Cechy gwintownika:
Azotopasywowane OX
Rowki proste ze skośną powierzchnią natarcia
Materiał HSSE
Nakrój B (4-5xP)
Wykonanie wg DIN-371; DIN-376; DIN-374.

Witam, dzisiaj trochę o metodzie klejenia, łączenia sztucznych, za pomocą spoiw do plastyków i opalarek na gorące powietrze
Jeżeli chodzi o techniki scalania tworzyw sztucznych to można je podzielić na te, które dają się klejąc i na te, które nie dają sie skleić. Ja zajmę się tą drugą grupą. Nadmienię jedynie, że do tworzyw, które można łatwo skleić należą PVC, ABS, jeżeli nie mamy pewności czy dane tworzywo da się scalić to starczy na ściereczkę rozlać acetonu i subtelnie potrzeć w miejscu niewidocznym. Jeżeli tworzywo zostanie rozpuszczone to da się je kleić.
Znaczenie kleić wykorzystuję tutaj do trwałego połączenia. Można to robić używając klej na gorąco wyciskane z pistoletu do kleju na gorąco, łączą one faktycznie wszelkie materiały, ale w przypadku tworzyw takie spojenie nie będzie się charakteryzować istotnymi parametrami wytrzymałościowymi. Można stosować kleju topliwego na ciepło, w drobnych naprawach, przyklejaniu listew, zabawek, układaniu ikeban, w elektronice do łączenia przewodów do obudowy, czy innych niewymagających od spoiny znacznych parametrów wytrzymałościowych.
Wtrącę jeszcze o klejach rozpuszczalnikowych, dwuskładnikowych, cyjanoakrylowych i innych nowoczesnych. Te kleje zależnie od przygotowanej powierzchni również nie spajają na stałe tworzyw nie klejalnych, typu PP, PE. Ale jest to zagadnienie do odrębnego rozważania.

Zajmijmy się, w takim razie spajaniem tworzyw techniką spawania z użyciem nagrzewnic, opalarek do plastiku, i spoiw do plastików. Tą techniką można łączyć każde tworzywa termoplastyczne, tzn. takie, które pod wpływem temperatury topią się i twardnieją po schłodzeniu. Do takich tworzyw należą polipropylen PP, polietylen PE, polichlorek winylu PVC, akrylobutylostyren ABS, rzadziej polistyren PS, i poliamid PA.Tworzywa te są nader powszechnie stosowane w naszym otoczeniu, wiele elementów w maszynach do obróbki tworzywa, samochodach, elektronarzędziach i innych sprzętach jest wytworzona z tych materiałów. Nierzadko się zdarza, że ulegają one zniszczeniu, jeśli wymiana nie kosztuje dużo to lepiej się nie zastanawiać i kupić nową część, jeżeli natomiast część jest droga lub trudnodostępna, można wykorzystać spawanie. Spoiwo takie charakteryzuje się wysoką, jakością i estetyką. Można je później obrabiać, szlifować. Dzieje się tak, dlatego, że w czasie spawania zachodzi pomiędzy elementami łączonymi i spoiwem dyfuzja cząsteczek, a po wystudzeniu trwałe łącze. Warunkiem trwałej dyfuzji jest odpowiednia temperatura a spoiwo musi być z tego samego polimeru. Technologia ta polega na jednoczesnym podgrzaniu elementów łączonych i spoiwa, wybór temperatury jest przyporządkowany do rodzaju tworzywa:
PP około 250oC
PEHD około 300oC
ABS około 350oC
Ażeby mieć pełną kontrolę nad temperaturą poleca się używanie opalarki lub innymi słowy nagrzewnicy gorącego powietrza z dostrajana temperaturą a najlepiej z wyświetlaczem np. opalarki Steinem HL lub HG, nagrzewnica Bosch GHG. Należy napomknąć, że przegrzanie spoiny lub materiałów łączonych może wywoływać płynięcie spoiny w czasie łączenia i wadę wytrzymałości.
Ważne jest też, aby wszystkie elementy były podobnie uplastycznione, zatem trzeba używać spoiwa o podobnej grubości, co materiał łączony lub dobrać prędkość nagrzewania do szybkości uplastyczniania sie elementów. Kolejną istotna kwestią jest poprawne dociśnięcie spoiny, można to osiągnąć używając odpowiednie dysze do opalarek z języczkiem, którymi dociskamy spoinę.
I na koniec niektóre przykłady zastosowania tworzyw, jeżeli nie mamy pewności trzeba dokonać próby na niewidocznej części elementów łączonych.
PP - zderzaki i listwy samochodowe, obudowy, kołnierze, osłony, elementy tapicerki, filtry, rury odpływowe kielichowe, skrzynki akumulatorów, obudowy urządzeń.
PEHD - wanny, kosze, karnistry, zbiorniki, opakowania transportowe, wiadra, pojemniki, zbiorniki spryskiwaczy, zbiorników wyrównawczych, kanałów klimatyzacji i nawiewu.
ABS - obudowy komputerów, AGD, RTV, części samochodowych.

Rodzaje miniszlifierek Dremela.

Najmocniejszy i najbardziej rozbudowany wariant miniszlifierki Dremel 4000. Innowacją jest przełącznik obrotów, z elektroniką pozwalającą na optymalną moc nawet przy niskich obrotach. Wydajny silnik o dużej sprawności pozwoli na wykorzystanie większych tarcz, do cięcia i do szlifowania.

Najbardziej pewny model mini szlifierki Dremel 3000. Dopracowany przełącznik obrotów efektywny silnik o mocy 130 W, wiele sprzedanych egzemplarzy. Jest co prawda słabszy od modelu 4000, ale jeżeli potrzeba coś naprawdę niezawodnego to trzeba wybrać Dremel 3000. Tak jak do każdego modelu Dremela, pasują do niego dowolne przystawki i osprzęt.

Jeden z najstarszych modeli Dremel 200. Od tego się wszystko zaczęło. Model 200, został na jakiś czas cofnięty z sprzedaży, ale niechybnie cieszył się tak dużym uznaniem że firma zdecydowała się wprowadzić go na nowo. Poza tym ma perspektywę konkurować z tanimi mini szlifierkami. Zaopatrzony w silnik 125 W, daję radę w pracach grawerskich i z wałkiem giętkim.


Jak pociąłem grubą stal.

Dzień dobry dzisiaj temat z korzeniami w czasach komuny. Nie wszyscy będą pamiętać, co to.
Udało mi się w końcu pociąć stary, skorodowany nasz komin. Rodziciele wiele lat temu wybudowali szklarnię, taki za komuny był przykaz: na terenie rolniczym nie można było wybudować jedynie domu z trawniczkiem i kwiatami. Należało postawić jeszcze jakiś obiekt gospodarczy związany z rolnictwem czy ogrodnictwem. Miał to być ewidentnie budynek nie folia na pomidory. I tak zaczęła się historia moich rodziców z ogrodnictwem. Postawili szklarnię, kotłownię i wiadomo jak kotłownia to komin. Obecnie to jak coś wznosimy to najpierw jest projekt, pozwolenie i tak dalej a później kasa i materiały. Za komuny i tu trochę historii dzieci moje nie było takiego schematu. Komin w planach miał być murowany, ale ojczulek nie otrzymał przydziału cegły, ta co była starczyła ledwie na dom. Ale kombinowanie to podstawa, więc jak zaczęli budować ciepłociąg w naszej okolicy to załatwiło się trochę rur średnicy 400 mm. Stalowych oczywiście, po przyspawaniu kołnierzy można było ustawić komin. Odcinki przykręcone zostały śrubami. I tak komin stał sobie i rdzewiał przez wiele lat. Ale wszystko się kiedyś kończy.
Rdza zżarła spód tak, że nie było już w kilku miejscach w ogóle podstawy. Trzeba było, więc komin rozebrać, bo bałem się że jak mocniej zawieje to runie. Rozebrać chciałem co najmniej do połowy, bo mam dołączone moje palenisko do niego. Podjechał dźwig, przecięliśmy szlifierką kątową śruby i komin poległ na ziemi.

Dwa odcinki po 2,5 metra, grubość różnie, od około 15 milimetrów do 10 mm. Choć w niektórych miejscach było 10 mm stali i z 10 -15 mm rdzy. To dawało razem ponad 20mm. Przecinarka plazmowa Telwin ma rożne bajery i wymienioną maksymalną grubość cięcia 20 mm. I jest to parametr jak najbardziej prawidłowy, można nią ciąć takie grubości. Ale jak się przekonałem przy maksymalnym amperażu potrafi się nagrzać i wyłączyć. Z tego powodu powinno się ją ustawić nie na słońcu tylko raczej w cieniu i zagwarantować dobre chłodzenie. Po co ma słoneczko dodatkowo podgrzewać, przecinarka plazmowa nie plażowicz na plaży.
Część z komina zaplanowałem zużytkować pod kowadło i młot resorowy. Ale trzeba to wszystko pociąć, więc zebrałem się pewnego cudownego dnia, a słonko wtedy jeszcze tak ślicznie świeciło. Założyłem ciuchy robocze, maska przeciw pyłowa na twarz ( bo mam alergię) i do roboty. Na początku chciałem ciąć szlifierką kątową, ale taka ciężka rura leżąca na ziemi sprawiłaby mi kłopot. Na pewno prędzej czy później tarcza do cięcia by się zakleszczyła. Rura waży masę i to był dylemat. Więc pozostała mi przecinarka plazmowa. Moją plazmówkę mam od 2 lat i choć sporo mnie kosztowała to nie używałem jej za często. Raz wyciąłem z blachy nierdzewnej krążki do grilla innym razem podcinałem regały. Aby przecinarka plazmowa poprawnie działała trzeba zapewnić jej sprężone powietrze i to dużo powietrza, bo jak będzie za mało lub nie będzie odpowiedniego ciśnienia to zaraz dysza się przepali i nie pomoże preparat antyodpryskowy ani nic innego. Ja podaję powietrze wężem 12 mm, nie dławi on tak jak na przykład spiralne. Całość przed cięciem wyglądała tak:

Kredą naznaczyłem miejsce cięcia, punkt styku masy musiałem ostro przeszlifować tarczą listkową, bo było masę rdzy. Trochę się obawiałem czy plazma nie będzie szwankować z powodu rdzy, w niektórych miejscach były nawet skorupy do 10 mm!! Ale Telwin Plasma 60HF dał sobie radę w niecałe 20 minut pociąłem wszystko. Cięcia nie były za równe, jeżeli się tnie z ręki na powierzchni takiej jak rura a do tego grubości są różne to nie ma się czego spodziewać. Wyszło jak wyszło jestem zadowolony. Dysze do plazmy się nie zabrudziły, bo co jakiś czas psikałem sprayem przeciw odpryskom Spawmix. I nawet jak się coś przyczepiło do dyszy to szczotką mosiężną wszystko wytarłem do czysta. Pocięte fragmenty leżą sobie i czekają na wykorzystanie:


Część przyspawam do dawnego komina, z 2 odcinków zrobię cokoły napełnione betonem pod kowadło i młot resorowy. Na złom nie wywiozę trochę szkoda mi a może się na coś przyda.

Co to jest syntetyczny diament i do czego się go używa

Czołem
Dzisiaj nieco o diamentach, to będzie taki przedsłowie do opisu narzędzi diamentowych, głownie tarcz diamentowych i wierteł, ale o tym później.
Diament jest najtwardszym ze znanych minerałów, także pięknym i efektownym, węgiel w postaci krystalicznej, bo tym jest w rzeczywistości, który od dawna pochłania dusze i umysły wszystkich ludzi.
Charakteryzuje się nader małym współczynnikiem tarcia, ma najmniejszy współczynnik rozszerzalności termicznej, jest chemicznie obojętny i odporny na ścieranie, jest izolatorem elektrycznym i równocześnie bardzo dobrym przewodnikiem ciepła. Jest przejrzystyw widmie ultrafioletowym i podczerwonym. Ze względu na tak rzadkie właściwości znajduje zastosowanie, włączając w samej rzeczy zastosowanie jubilerskie, jako osłonowa powłoka diamentowa nanoszona na implanty stawów, w których zużywanie się ścierne ma fundamentalne znaczenie, czy zastawki serca człowieka, do szlifowania i docierania węglików spiekanych, drążenia skał, przeciągania drutów i prętów, obciągania ściernic ceramicznych, jako wgłębniki do pomiaru twardości i do pomiaru gładkości powierzchni, cięcia płyt wykonanych z szkła i ceramiki, obróbki ściernej szkła optycznego i zdobniczego, obróbki stopów nieżelaznych i ich stopów, obróbki tworzyw sztucznych, półprzewodników, materiałów ceramicznych, szlifowania brylantów i kamieni półszlachetnych, w narzędziach stomatologicznych i chirurgicznych. Niezmiernie uniwersalnie, materiał ścierny w postaci diamentu używa się do produkcji proszków, zawiesin, ściernic ze spoiwem żywicznym, metalowym, ceramicznym, ale także do preparowania preparatów mikroskopowych. Nas najmocniej interesuje zastosowanie umożliwiające nader dokładną obróbkę wszelkich znanych naturalnych i sztucznych materiałów.  Tekst ze strony http://narzedziamoje.pl/
Diament w naturze powstał w skrajnych warunkach, na znacznych głębokościach pod powierzchnią ziemi w wyniku horrendalnego ciśnienia dochodzącego nawet do 70-80 ton na centymetr kwadratowy w temperaturze 1100 - 1300 stopni Celsjusza. Na nieszczęście, takie warunki powstawania diamentu determinują zarówno rzadkość jego występowania jak i jego wysoką cenę. Dlatego wyłącznie sztuczna synteza diamentu mogła dać produkt, który można by wdrożyć w sposób przemysłowy.


Pierwsze badania związane z syntezą diamentu nabrały rozpędu po tym jak niejaki Smithson Tennat odkrył, że diament jest postacią krystaliczną węgla pierwiastkowego, a stało się to w 1766. Później starano się w laboratoriach stworzyć porównywalne warunki, co w naturze. Pierwsze patenty należą do GE, którego naukowcy w 1955 roku wyprodukowali pierwszą partię syntetycznych diamentów. Synteza bazowała na zmianie grafitu w diament (zmiana obejmowała struktury geometrycznej) przy zastosowaniu ogromnych temperatur i ciśnień w obecności katalizatorów. W latach 80 tych wdrożono inną metodę CVD, polega ona na niskociśnieniowym wytwarzaniu diamentu syntetycznego z fazy gazowej. Technologia ta umożliwia nakładanie diamentu na duże powierzchnie. Diament taki posiada znaczną jednorodność struktury krystalograficznej i czystość chemiczną.
Obecnie, co roku produkuje się tony tego minerału, który niczym nie ustępuje prawdziwemu (oprócz ceny), a poza tym w warunkach nadzorowanych, jest możliwość produkowania ziaren o jednakowych parametrach, wielkości i struktury. Powszechność zastosowania go w technice wpłynęła znacząco na obniżenie jego ceny, a również ceny narzędzi z segmentami diamentowymi: tarcze diamentowe, wiertła diamentowe, ściernice diamentowe, i inne.
Przy produkcji narzędzi istotna jest klasa diamentu, im większe i bardziej regularne (zbliżone do naturalnego kryształu) ziarno diamentu, tym większe jego zdolności ścierająco-tnące. W zależności od zakresu zastosowania i rozmiaru narzędzia uzgodniono podział na ziarna w jednostkach mesh, który jest ilością oczek przypadającą na 1 cal. I tak: bardzo ogólna 8-12 mesh, ogólna 14-24 mesh, średnia 30-60 mesh, dokładna 70-120 mesh, bardzo dokładna 150-240 mesh, super dokładna 280-600 mesh. Takie dane znalazłem na stronie http://www.skleptechnika24.pl/
W technice budowlanej (beton, grani, marmur, gres, terakota i asfalt) wykorzystuje się przede wszystkim ziarna syntetyczne o wielkości 20 - 60 mesh. Wielkość tych ziaren uzależniona jest od rodzaju obrabianego materiału. Do materiału gruboziarnistego wykorzystuje się grubsze ziarno, do drobnoziarnistego drobne. Mniejsze kryształy diamentowe znacznie poprawiają, jakość cięcia, jego gładkość. Forma ziarna zależna jest dodatkowo od przybranej formy krystalicznej. Im bardziej doskonała, tym większa odporność udarowa kryształu.

Ręcznie klepane

Uczyniłem już kilkadziesiąt tłoków. Ale jeszcze mi mało, lecz dam sobie na wstrzymanie. Co za dużo to niezdrowo, muszę zając się następnymi wzorami. Kilka słów o samych tłokach, wykonuję je z stali NC10, wszystkie są w ostatecznej fazie produkcji hartowane selektywnie i odpuszczane. Tłoki a właściwie wzory to głównie ornamenty średniowieczne, zachowane wzorki na kawałkach skór pasów, toreb czy opraw ksiąg, wzory średniowiecznych tłoków, literatura i ikonografia. Z wzorami nie ma problemu w okresie XIII-XV w. była ich taka obfitość, że tylko brać i wybierać. Najciekawsze to wzory pozostawione na paskach odkrytych na terenach Polski, miast Hanzy i Prus. Inne to nowość u mnie - herby, jak sie doczytałem często były nimi przyozdabiane pochewki do noży różnego kalibru i przeznaczenia, (również rękojeści i okucia), oraz pochwy do mieczy, jedna nawet się zachowała, mam zdjęcie w swojej kolekcji, zresztą opisana jest u Oakeshotta. Herb jest jednak niewdzięczny, bo nie ma na nie klientów, wiadomo. A teraźniejsze rycerstwo to nie taka klientela jak przed latami, bida, że aż piszczy, takie czasy. Dla siebie zrobiłem tłok z herbem mojego miasta. Tłoki, które robię są na wstępie planowane w dwóch wersjach, negatyw i pozytyw, która wychodzi ładniej zostaje. Po wytrawieniu kwasem kształtów, rytuję frezami z węglików i frezami diamentowymi, do tego wykorzystuję Dremela 4000, z wałkiem elastycznym i uchwytem 3 szczękowym. Po grawerce tłok jest gładzony pastami na filcu i hartowany w oleju. Po hartowaniu odpuszczam. Tłoki nie robię na sprzedaż, moim założeniem jest wykonywanie pasków, a tłoki są tylko narzędziem. Jako że chcę, aby wszystkie moje wyroby były rzadkie to sam wykonuję wszystko, od modelu po ostateczny wyrób. Jedynie, co to skórę nie garbuje sam tylko kupuję z garbarni. Cała reszta to moje w 100% dzieło.

Kiełbasę i inne wyroby robimy według tradycyjnych receptur. Wszystko do domowego użytku bez fosforanów i innych świństw

Czołem
Często wykonanie paru otworów w metalu sprawia nam masę kłopotów. Bo jest to operacja techniczna wymagająca podstawowej wiedzy na temat skrawania. Nie wystarczy, zatem dobra wiertarka, wkrętarka i pierwsze lepsze wiertło.
Wiercenie to inaczej usuwanie za pomocą wiertła niewielkich części obrabianego materiału, czyli wiórów. W czasie wiercenia mamy do czynienia z wytwarzaniem się temperatury i nagrzewaniem wiertła, elementu obrabianego i wiórów. Z siłami skrawającymi, które niekiedy powodują uszkodzenie wiertła, i siłami tarcia powodującymi zmianę geometrii ostrza, czyli popularnie mówiąc wiertła się tępią.
Większość wierteł jest wytworzonych z stali HSS z różną zawartością kobaltu, ale to nie wszystko. Nadzwyczaj istotne jest aby wiertło było poprawnie zaostrzone, mam na myśli, aby krawędzie skrawające były równej długość i ścin wiertła znajdował się w osi wiertła. Daje nam to gwarancję, że obie krawędzie skrawające będą w czasie wiercenia wykonywały identyczną pracę. Wiertło nie będzie miało bicia, powierzchnia otworów będzie dokładnie taka jak średnica wiertła. I co najistotniejsze zniżymy do minimum ogrzewanie się wiertła.
Następna sprawa to geometria ostrza, nie będę się za bardzo rozpisywał się w tej kwesti. Dodam tylko o korekcji ścinu. Wiertła z korekcją ścinu mają krótszy ścin i jednocześnie dłuższą krawędź skrawającą. Takimi wiertłami można wiercić bez punktowania.
Wybór wiertła będzie zależał od rodzaju wykonywanej przez nas pracy. I tak najbardziej optymalne są wiertła NWKa HSS Baildon, można nimi wiercić: stal konstrukcyjną, węglową, staliwo, żeliwo, opcjonalnie mosiądz, brąz, aluminium, tworzywo, drewno.
NWWr- specjalne wiertła do wiercenia w blachach otworów pod nity.
NWKa HSS-inox do wiercenia w stalach nierdzewnych. do kupienia na: http://domtechniczny24.pl/wiert%C5%82a-nwkp-hss-d%C5%82ugie.html

Niezależnie od wiertła istotne są również parametry skrawania. Zależnie od tego, jakie elektronarzędzie wybierzmy: wiertarka stołowa, wiertarka ręczna, wiertarko-wkrętarka akumulatorowa. Będziemy mogli przystosować prędkość obrotową i posuw. Najlepsze parametry zapewniają nam wiertarki stołowe, ale nie wszędzie możemy je użyć. Zasadniczo możemy obrać zasadę, że niższe obroty i znaczny nacisk zapewni nam poprawne parametry skrawania.
Przykładowo, stal nierdzewna otwór 8mm grubość 4mm, emulsja lub olej do chłodzenia, wiertło HSS-E Co5, wiertarka wiertarko - frezarka:
Obroty nie powinny przekroczyć 10m/min, a posuw nie może być większy niż 0,10 mm/obrót. Czyli innymi słowy możemy wiercić z prędkością nieprzekraczającą 400obr/min. Ale ta prędkość nie jest optymalna. Zatem optymalnie będzie np.: 170obr/min, i posuw na każde 30 obrotów 1 mm (trzykrotnie mniej niż zalecane).
Bardzo istotne jest chłodzenie wiertła podczas wiercenia. Wolno stosować emulsje, oleje, spraye do wiercenia. Wystrzegać się należy wody, albowiem nie ma ona żadnych właściwości smarujących, jedynie chłodzące. Jedynie przy wierceniu żeliwa nie potrzebne jest smarowanie, min. dla tego, że grafit zawarty w żeliwie ma dobre właściwości smarne.
Pozdrawiam

Szlifierka kątowa GWS 7-125 720W Bosch
Na pierwszy rzut oka szlifierka jak każda inna, w miarę lekka z nie za dużym silnikiem. Ale jak się uchwyci w rękę tą szlifierkę to od razu wiadomo co w niej jest niezwykłego. Przede wszystkim jest niesłychanie wąska dziewczyna by stwierdziła że szczupła, super leży w ręku. Silnik nie jest za duży bo 720 wat nie powala, ale dla pewnych prac to będzie w sam raz. W technologii odchodzi się od naddatków i nieprzydatnych zapasów mocy, bo nie ulega wątpliwości prąd kosztuje. Jak wykonujemy dużo drobnych prac, np. cięcie prętów gwintowanych cienką tarczą 1 mm. to po co nam mocniejsza szlifierka, GWS 7-125 starczy, i tak używamy niewielką cząstkę mocy silnika. Do poważniejszych robót można wybrać model cięższy np. GWS 1400 i z silnikiem dwa razy mocniejszym.
Nie licząc tego, że jest zgrabna ma niesłychanie bajecznie rozwiązane dostęp do szczotek węglowych. Nie trzeba ściągać dolnej pokrywy, swoją drogą na zdjęciu to widać. Odkręcamy wkręt i po problemie.  opis ze strony http://szlifierkawiertarka.pl/

Narzędzia pomiarowe i technika pomiarów.
Pierwsza część będzie dotyczyć poziomic i stalowych liniałów.
W bieżących czasach intensywnego rozwoju techniki i technologii, mimo maszyn cnc, komputerów wytwórczość seryjna części o jednakich rozmiarach nie jest do końca wykonalna. A to dla tego, że maszyny, linie produkcyjne nie są super precyzyjne także jak narzędzia frezujące czy szlifujące.
Dla tego architekt określa, w jakich granicach mogą się zawierać faktyczne wymiary gotowego wyrobu, inaczej ustala w specyfikacji tolerancję. Pracownik wiedząc, w jakim przedziale wymiarowym może być detal, używa różnych instrumentów pomiarowych: suwmiarki, mikromierze, sprawdziany, szablony, głebokościomierze, wzorce, aby określić zgodność z projektem.


Narzędzia pomiarowe dzielą się na, wzorce i przyrządy pomiarowe. Więcej o pomiarówce na http://poziomicaspawarka.pl/
Wzorzec pomiarowy jest to element stały np. liniał lub wiązka laserowa, odtwarzająca miarę danej wielkości z określoną dokładnością. Mogą one odtwarzać jeden wymiar lub kilka. Przykładowo: wzorzec zarysu gwintów składa się z pojedynczych wzorców gwintu, metrycznego i calowego. Jest on połączony w komplet. Podobnie popularny szczelinomierz składa sie z wielu listków o ustalonej grubości. Natomiast przymiar liniowy, powszechnie zwany liniałem lub linijką, to wzór długości z naciętymi kreskami milimetrowymi lub calowymi. Posiada on podziałkę, najczęściej 1 mm, i zakres pomiarowy od 50mm do 500mm.


Natomiast przyrządy pomiarowe służą do bezpośredniego lub pośredniego wykonywania pomiarów. Odróżniają się od wzorców tym, że posiadają mechanizm optyczny, elektroniczny lub mechaniczny zaprojektowany do przetwarzania jednej wielkości w drugą, przy powiększeniu czułości odczytywania, dopasowywania wskazań lub redukcji błędów pomiaru.

Stanowią one ogromnie rozbudowaną grupę przyrządów. Ja chciałem zwrócić uwagę na poziomice, które należą do przyrządów pomiarowych. Na ogół są to aluminiowe profile z zmonitowaną w nich jedną lub wieloma libelkami z płynem i pęcherzykiem powietrza. Wykorzystują one siłę grawitacji ziemskiej do wskazania poziomu lub pionu. Określanie to nie jest zbyt dokładne, z tego powodu używane jest, jako wstępne, alb podczas prac budowlanych czy remontowych niewymagających super dokładnej płaszczyzny.

Poziomice wytwarzane są w różnych klasach, z reguły zwracamy uwagę na wymiar profilu i dokładność osadzenia libelki. Poziomice z grubym profilem są w większym stopniu wytrzymałe a wklejone libelki odporne na wstrząsy. Do kupienia w sklepie http://domtechniczny24.pl/poziomice-aluminiowe-s%C5%82owik.html

Oddzielną grupę przyrządów pomiarowych do wytyczania pionu i poziomu stanowią urządzenia elektroniczne lub optyczne. Bazują one na elemencie żyroskopowym, bardziej dokładnym od libelki. W przypadku połączenia żyroskopu z lunetą optyczną mamy niwelator optyczny. Jeżeli zamienimy optykę laserem otrzymamy laser krzyżowy lub laser punktowy. Takie lasery mają różne zasięgi i mogą być używane wewnątrz pomieszczeń i na zewnątrz. W przypadku niwelatorów laserowych stosowanie ich w świetle dziennym wymaga dodatkowego odbiornika, ponieważ laser przy dużych odległościach przestaje być dostrzegalny przez człowieka.